|
Elżbieta Węgierska - czynna
w kontemplacji
„Wobec
Boga stwierdzam, że pomimo jej czynnego życia rzadko
spotykałem niewiastę, która by w tak wysokim stopniu obdarzona
była darem kontemplacji. Niektórzy zakonnicy i zakonnice
zauważali często, iż kiedy powracała z modlitewnego
odosobnienia, jej twarz jaśniała niezwykle, a oczy
błyszczały jakby promieniami słońca”.
Tak o świętej
Elżbiecie Węgierskiej pisał w jednym z listów jej
kierownik duchowy Konrad z Marburga.
Elżbieta urodziła
się w roku 1207, jako córka Andrzeja II, króla Węgier.
Miała czternaście lat, gdy wydano ją za mąż za
Ludwika IV, landgrafa Turyngii. Urodziła troje dzieci. Jej
mąż wkrótce umarł, uczestnicząc w wyprawie
krzyżowej. Po jego śmierci Elżbieta opuściła
Wartburg, w którym dotychczas mieszkała, i przeniosła się
do Marburga. Ufundowała tu szpital.
Pod wpływem surowego
kierownika duchowego w roku 1228 złożyła śluby
wyrzeczenia się świata i przyjęła habit tercjarski
świętego Franciszka. Konrad z Marburga tak o tym pisze:
„W Wielki Piątek, kiedy ołtarze były obnażone,
złożywszy ręce na ołtarzu, w kaplicy swego miasta,
dokąd sprowadziła Braci Mniejszych, w obecności
świadków wyrzekła się własnej woli i tego wszystkiego,
co Zbawiciel w Ewangelii zalecał porzucić”.
Ostatnie lata krótkiego
życia (zmarła w roku 1231, mając zaledwie 24 lata),
spędziła w skrajnym wyrzeczeniu i ubóstwie. Całkowicie
poświęciła się posłudze chorym i biednym. Konrad
z Marburga opowiada: „Dwa razy dziennie, rankiem i wieczorem,
miała zwyczaj odwiedzać chorych. Osobiście
posługiwała tym, którzy cierpieli na odrażające
choroby, podawała posiłek jednym, poprawiała posłanie
drugim, niektórych dźwigała na ramionach i spełniała
wiele innych dobroczynnych posług... Przed śmiercią
wysłuchałem jej spowiedzi. Kiedy zapytałem, jak
rozporządzić majątkiem i sprzętem domowym,
odparła, że wszystko, co jeszcze wydaje się posiadać,
należy do ubogich. Prosiła też, abym rozdał wszystko,
z wyjątkiem zwykłej tuniki, którą miała na sobie i w
której chciała być pochowana”.
ks. A. S.
CHRONOLOGIA ŻYCIA ŚWIĘTEJ ELŻBIETY
1207 - (7 lipca) Elżbieta przychodzi na
świat jako trzecie dziecko króla Węgier Andrzeja II z rodu
Arpadów i jego żony Gertrudy von Andechs-Meranien.
1211 - Czteroletnia Elżbieta przeniesiona do
Turyngii i zaręczona za zamku Wartburg z Hermanem, najstarszym synem
landgrafa.
1213 - (28 września) Śmierć matki
Elżbiety; pada ofiarą spisku na Węgrzech.
1215 - Fryderyk II koronowany na cesarza Niemiec.
1216 - Narzeczony Elżbiety, Herman, umiera.
Elżbieta zaręczona z następnym synem landgrafa, Ludwikiem.
1217 - Śmierć landgrafa Turyngii
Hermana I. Władzę nad Turyngią, Saksonią i Hesją
obejmuje syn, landgraf Ludwik IV.
1221 - 21-letni Ludwik poślubia 14-letnią
Elżbietę.
1222 - (28 marca) Przychodzi na świat
pierwsze ich dziecko, Herman. Ludwik i Elżbieta odbywają
podróż na Węgry.
1223 - Do Turyngii przybywają pierwsi
franciszkanie. Elżbieta nawiązuje kontakt z bratem Rodegerem,
poznając idee Franciszka z Asyżu.
1224 - (30 marca) Elżbieta rodzi drugie
dziecko, Zofię.
1225 - W Eisenach z pomocą Elżbiety
powstaje klasztor franciszkanów.
1226 - Ludwik wysłany przez cesarza
Fryderyka do Kremony w Italii. Turyngię nawiedzają głód,
powodzie, epidemie. Elżbieta rozdaje głodującym zasoby
spichlerzy i zakłada szpital u stóp Wartburga. Konrad z Marburga,
kaznodzieja wypraw krzyżowych, kierownikiem duchowym Elżbiety.
1227 - (11 września) Ludwik umiera w Otranto
we Włoszech, w drodze do Ziemi Świętej z wyprawą
krzyżową. Elżbieta rodzi trzecie dziecko (29
września). Nie zaakceptowana przez braci zmarłego opuszcza
Wartburg.
1228 - W kościele franciszkanów w Eisenach
Elżbieta wyrzeka się wszelkiego światowego luksusu,
powiązań rodzinnych i własnej woli.
Pogrzeb przywiezionych szczątków Ludwika w siedzibie rodu w
Reinhardsbrunn.
Konrad z Marburga doprowadza do porozumienia z braćmi Ludwika,
Elżbieta otrzymuje wdowią rentę oraz Marburg z dochodami,
z których funduje szpital św. Franciszka i posługuje w nim.
1229 - Elżbieta oddaje dwuletnią
córkę Gertrudę do klasztoru Premonstratensek w Altenbergu.
1231 - (17 listopada) Elżbieta umiera
wycieńczona ogromem pracy i przejść. Pochowana w kaplicy
szpitalnej św. Franciszka.
1233 - Starający się o kanonizację
Elżbiety Konrad z Marburga zamordowany (30 lipca).
Konrad z Turyngii funduje w Marburgu klasztor Zakonu Niemieckiego,
przejmuje opiekę nad szpitalem św. Franciszka i robi dalsze
starania o kanonizację.
1235 - (27 maja Zielone Święta)
papież Grzegorz IX ogłasza w Perugii Elżbietę
świętą. Położenie kamienia węgielnego pod
kościół św. Elżbiety w Marburgu.
1236 - (1 maja) Przeniesienie szczątków
Elżbiety z grobu do relikwiarza, w obecności cesarza Fryderyka
II i niezliczonych tłumów ludzi.
Święty Franciszek
Święty
Franciszek jest jedną z najbardziej znanych postaci w hagiografii
chrześcijańskiej, kochany i podziwiany w całym
świecie, i to nie tylko przez chrześcijan. Osoba
świętego Franciszka inspirowała pisarzy, poetów,
literatów, artystów, historyków, polityków, reformatorów,
rewolucjonistów, a nawet hipisów. Potomni nadali mu różne imiona:
drugiego Chrystusa (Pius XI), ikony Chrystusa Ukrzyżowanego (Jan
Paweł II), Biedaczyny z Asyżu, miłośnika Pani Biedy,
zakochanego w miłości, Serafa z Asyżu, świętego
pełnego wyrzeczenia, piewcy doskonałej miłości, brata
Słońca, brata całego stworzenia i herolda Wielkiego Króla
- Boga. To tylko niektóre, najbardziej znane przydomki świętego
z Asyżu. Benedykt XV ogłosił Franciszka patronem
włoskiej Akcji Katolickiej (1916 rok), Pius XII współpatronem
Włoch (1939), zaś Jan Paweł II patronem ekologów (1979
rok). Święty Franciszek urzekł i oczarował swoją
osobą potomnych.
Urodził się w
umbryjskim miasteczku Asyżu. Był synem kupca Piotra Bernardone
i Joanny Piki pochodzącej z Francji. Na chrzcie świętym
otrzymał imię Jan Chrzciciel, ale ojciec zdrobniale i
żartobliwie zwykł go nazywać Francesco i imię to
przylgnęło do niego na zawsze.
Był chłopcem
szczerym i wielkodusznym, wrażliwym i uzdolnionym, muzykalnym,
towarzyskim i radosnym. Po radosnej i bardziej lub mniej beztroskiej
młodości, w dwudziestym piątym roku życia poczuł
się przemieniony łaską Bożą. Porzucił
wesołe życie i zaczął się zastanawiać jak
mógłby zdobyć sławę.
Najął zatem
giermka, kupił konia i ruszył w świat. Ujechał sześćdziesiąt
kilometrów i dotarł do Spoleto. Tu miał sen. Usłyszał
głos: "Franciszku, komu lepiej służyć, Panu czy
słudze?" Odpowiedział: "Panu". Przełamawszy
wstyd, czym prędzej powrócił do Asyżu. Zmienił
się. Poświęcał więcej czasu modlitwie,
dawał hojne jałmużny, opiekował się chorymi.
Przemianę tę przypisywał Bogu.
Przezwyciężył siebie i oddał się posłudze
trędowatych. W "Testamencie" napisze: "Sam Pan
wprowadził mnie wśród nich".
Gdy pewnego dnia modlił
się przed Krzyżem w zrujnowanym kościółku
świętego Damiana, usłyszał głos Chrystusa, który
polecił mu: "Franciszku, idź i napraw mój
Kościół, który chyli się ku upadkowi". Zrozumiał
to dosłownie, zabrał więc z domu ojca sukna, sprzedał
je w Foligno, a uzyskane pieniądze przeznaczył na remont
kościółka świętego Damiana.
Tego już ojcu było
za wiele. Zaprowadził syna do biskupa Gwidona II i oficjalnie go
wydziedziczył. Nastąpiło zerwanie z ojcem i całkowite
wyrzeczenie się wszystkiego wobec biskupa.
Przez trzy lata zbierał jałmużny na utrzymanie i remonty
świątyń. Uważany za szaleńca,
poświęcił się odbudowie kościołów w
okolicach Asyżu.
Pewnego dnia, prawdopodobnie
w święto świętego Łukasza roku 1208,
usłyszał słowa Ewangelii o rozesłaniu uczniów.
Odkrył wówczas swoje powołanie: "Żyć według
formy świętej Ewangelii" ("Testament").
Zdjął używany dotąd strój pielgrzyma a
nałożył prostą tunikę, przepasał się
sznurem i boso wyruszył, aby głosić królestwo Boże i
wzywać do nawrócenia.
Wnet dołączyli do
niego pierwsi naśladowcy. Wśród nich znaleźli się
Bernard z Quintavalle, rycerz i kupiec, Piotr Cattani, doktor prawa oraz
Idzi z Asyżu. Początkowo nazywali siebie "pokutnikami z
miasta Asyżu", a później "braćmi
mniejszymi". Przyświecał im jeden cel: naśladowanie
Chrystusa ubogiego, pokornego i ukrzyżowanego, a także
głoszenie Ewangelii. Na wzór uczniów Chrystusa zaczęli
obchodzić miasta i wioski, nawołując do nawrócenia i
przemiany życia.
Delikatnej budowy i
miłego usposobienia, Franciszek był obdarzony
wyjątkową wrażliwością i bogatą
wyobraźnią, jak również przenikliwym umysłem,
zdolnością refleksji i silną wolą, chociaż nie
był wolny od zmiennych nastrojów, właściwych dla jego
nerwowego usposobienia. Do tego należy dodać poczucie realizmu,
intuicję wraz ze szczerością i prostotą wobec osób i
wydarzeń. Miał duszę poety, kochał życie i
naturę, rozumiał język rzeczy, pod wpływem łaski
wiary bez trudu odkrywał obecność Boga w całym
stworzeniu.
Gdy liczba naśladowców
Franciszka doszła do dwunastu, napisał dla nich pierwszą
Regułę, która sprowadzała się do kilku zdań z
Ewangelii, które miały stanowić ich program życia.
Udał się ze swoimi towarzyszami do Rzymu, aby od papieża
otrzymać aprobatę dla nowego sposobu życia. Papież
Innocenty III ustnie zatwierdził ich sposób życia. Było to
w roku 1209 lub 1210. Kardynał Jan z bazyliki świętego
Pawła z upoważnienia papieża udzielił dwunastu
braciom tonsury, co dało im immunitet kościelny. Niektórzy
twierdzą, iż wtedy Franciszek przyjął również
święcenia diakonatu.
Po powrocie do Asyżu
musieli opuścić schronienie w Rivotorto. Wtedy Franciszek
otrzymał od opactwa benedyktyńskiego z Monte Subasio
Porcjunkulę, gdzie odkrył swoje powołanie ewangeliczne. Z
czasem Porcjunkula stała się centrum wspólnoty braterskiej.
Wokół małej kapliczki Matki Bożej Anielskiej bracia
zbudowali kilka szałasów z gałęzi i błota.
W 1212 roku
dołączyła do Franciszka, przyjmując ten sam rodzaj
życia, młoda Klara z Asyżu, ze szlacheckiej rodziny
Favarone, dając tym samym początek zakonowi ubogich pań,
który potem zaczęto nazywać klaryskami. Sam Franciszek przygotował
dla nich miejsce przy kościółku świętego Damiana.
Prawie równocześnie, na
skutek Franciszkowego przepowiadania i włączenia się braci
mniejszych w rzeczywistość życia społecznego,
zaczęły powstawać braterskie wspólnoty pokutników,
celibatariuszy i małżonków, którzy we własnych domach bez
zmieniania sposobu życia, kierowali się tym samym ewangelicznym
ideałem. Ten ruch świeckich otrzymał ramy organizacyjne w
roku 1221 za sprawą kardynała Hugolina. Tak powstał trzeci
zakon franciszkański albo inaczej mówiąc świecka rodzina
franciszkańska.
W siostrze Klarze i we
franciszkanach świeckich widział Biedaczyna wielki dar
Boży. Kiedy bowiem bracia oddawali się posłudze
apostolskiej, Klara z towarzyszkami i członkowie trzeciego zakonu
świeckich swoją modlitwą i pokutą wspierali ich i
przygotowywali ludzkie serca na spotkanie ze słowem Bożym.
Franciszek nie
ograniczył się do szerzenia ewangelicznego orędzia dobra i
pokoju do terenu Włoch, ale czuł się powołany, by
pójść do całego świata. W roku 1212
usiłował dotrzeć do Syrii, pragnąc
rozpocząć nową krucjatę duchową tam, gdzie
chrześcijanie z saracenami walczyli orężem. Gdy mu
się to nie udało, w następnym roku wyruszył do
Hiszpanii, chcąc dojść do ziemi Maurów. Jednak
również tym razem choroba przeszkodziła w realizacji jego
marzeń. Musiał zadowolić się jedynie pielgrzymką
do grobu świętego Jakuba w Compostelli. W 1213 roku hrabia
Orlando z Chiusi ofiarował Franciszkowi górę Alwernię,
która stała się ulubionym miejscem modlitw Biedaczyny.
Dzieło Franciszka rozpowszechniało
się tymczasem na kształt żywiołu. Wspólnota braterska
wzrastała liczbowo bardzo szybko w pierwszym dziesięcioleciu
swego istnienia. Źródła, na pewno z pewną przesadą,
informują o trzech tysiącach braci zgromadzonych na kapitule w
roku 1221 i o pięciu tysiącach na tak zwanej kapitule
rogozianej w 1222 roku.
W 1215 roku Biedaczyna
uczestniczył w obradach Soboru Laterańskiego IV. Wtedy też
poznał i zaprzyjaźnił się ze świętym
Dominikiem, założycielem zakonu kaznodziejskiego.
U papieża Honoriusza III
uprosił odpust znany pod nazwą odpustu Porcjunkuli.
Kapituła generalna,
która odbyła się w 1217 roku, podzieliła rozrastający
się zakon na prowincje. Podjęto na niej decyzję
wysłania braci do Tunisu, Syrii, Francji, Niemiec i Węgier.
Wyprawy do Niemiec i na Węgry zakończyły się
niepowodzeniem z racji nieznajomości języka. Dwa lata
później kapituła generalna postanowiła po raz pierwszy
zorganizować misje do niewiernych. Jedną grupę Franciszek
wysłał do Maroka. Sam zaś z innymi braćmi
podjął wyprawę do Palestyny. Jej owocem było
założenie Kustodii Ziemi Świętej. Nie zabawił
tam wszakże długo. Gdy dowiedział się o niepokojach w
zakonie, natychmiast powrócił.
Franciszek zrezygnował z
zarządzania wspólnotą braci i mianował ministra
generalnego Piotra Cattani. Był on prawnikiem wiernym ideałom
zakonodawcy. Biedaczyna nadal jednak był uważany za
głowę zakonu. Tak też traktowała go również
Stolica Apostolska.
Wyjątkowe znaczenie
miała kapituła w roku 1221, ostatnia, na której obecni byli
wszyscy bracia, nawet nowicjusze. Na niej przyjęto regułę.
Nazywa się ją regułą niezatwierdzoną,
ponieważ nie zatwierdził jej papież.
W Maroku w roku 1220
poniosło śmierć męczeńską z rąk
mahometan pięciu misjonarzy (brat Berard i jego towarzysze - pierwsi
męczennicy franciszkańscy). Ciała ich przewieziono do
Portugalii.
W obrzędach pogrzebowych
uczestniczył młody kapłan z zakonu kanoników regularnych,
Ferdynand, późniejszy święty Antoni, który niebawem
wstąpił do franciszkanów.
Po śmierci brata Piotra
Cattani, Franciszek mianował ministrem generalnym brata Eliasza
Bombarone. Sam zaś poświęcił się organizacji
zakonu i modlitwie.
29 listopada 1223 roku
papież Honoriusz III bullą "Solet annuere"
zatwierdził regułę świętego Franciszka. Na
Boże Narodzenie tegoż roku Biedaczyna urządził w
Greccio żywą stajenkę betlejemską. Odczytał
Ewangelię o narodzeniu Pana Jezusa i wygłosił kazanie o
tej tajemnicy i Dzieciątku Jezus.
Surowy tryb życia,
ciągłe pielgrzymki odbiły się na jego zdrowiu.
Zaczęły go dręczyć coraz dotkliwsze cierpienia. W
lecie 1224 roku udał się na Alwernię, gdzie odbył
czterdziestodniowy post ku czci świętego Michała
Archanioła. Wtedy 14 września, w święto
Podwyższenia Krzyża Świętego, ukazał się mu
Chrystus w postaci serafina na krzyżu i odbił na ciele
Franciszka swoje najświętsze rany. Święty
otrzymał na dłoniach, stopach oraz boku wyraźne ślady
po gwoździach. Krwawiły one i sprawiały mu wielki ból.
Stawszy się żywym
obrazem Chrystusa ukrzyżowanego, nękany cierpieniami
ciała, każdego dnia coraz bardziej spalany płomieniem
przekształcającej miłości, Franciszek dalej
przebiegał drogi Włoch. W każdym miejscu czczono go i
uważano za świętego. Jednak stygmaty i inne cierpienia
oraz choroby oczu, wątroby i śledziony tak go
osłabiły, że musiał zaprzestać swoich pieszych
wędrówek apostolskich. Kontakt z braćmi i ludźmi
utrzymywał za pomocą listów. Przebywając u
świętego Damiana w celi przygotowanej w ogrodzie przez
Klarę skomponował "Pieśń do brata
słońca".
Wiosną 1226 roku
przebywając w Sienie poczuł się osłabiony. Podyktował
wówczas swoją ostatnią wolę, błogosławił
swoim braciom, nakazywał wzajemną miłość,
wierność Pani Ubóstwa oraz szacunek wobec dostojników i
duchownych Kościoła.
Krótko przed
śmiercią pogodził między sobą biskupa
Asyżu, u którego gościł, z podestą miasta.
Kiedy lekarz oznajmił mu
zbliżającą się śmierć,
ułożył ostatnią strofę swego kantyku, po czym
poprosił, żeby przeniesiono go do Porcjunkuli. W połowie
drogi zatrzymali się i Franciszek pobłogosławił
miastu i braciom.
Franciszek zmarł 3
października 1226 roku w Porcjunkuli podczas śpiewu psalmu 142,
wcześniej wysłuchawszy Męki według świętego
Jana. Następnego dnia, 4 października, jego ciało
przeniesiono z Porcjunkuli do kościoła świętego
Jerzego, a cztery lata później do wybudowanej na polecenie
papieża Grzegorz IX bazyliki. Tam papież kanonizował go 16
lipca 1228 roku. Franciszek pozostawił po sobie kilka pism:
Napomnienia, reguły, Testament, listy i modlitwy.
Opracował
O. Tadeusz Słotwiński ofm
Święty Roch
W wykazach hagiograficznych
widnieje tylko jeden święty o imieniu Roch. Wywodzi się
ono ze słowa francuskiego roche skała, oznacza człowieka
odpornego, twardego jak skała.
Wobec braku
dokładnych danych jest niemożliwą rzeczą ustalić
chronologię odnośnie dat urodzenia i życia
Świętego. W dawnych czasach nie przywiązywano do tego
wielkiej uwagi. Podkreślano raczej fakty, które mogły
służyć ku zbudowaniu. Jest pewnym, że św. Roch
zmarł przed 1420 r., gdyż wtedy pojawia się pierwszy
żywot i pierwsze ślady jego kultu. Wiek XIV wydaje się
pewny. Znana jest natomiast miejscowość urodzenia św.
Rocha. Jest nią Montepelier, miasto portowe w południowej
Francji, w pobliżu Marsylii. Dzisiaj liczy ono 140 000
mieszkańców. W 1289 roku został założony tu
uniwersytet, drugi co do sławy po uniwersytecie paryskim we Francji.
Rodzice św.
Rocha mieli należeć do zamożniejszych w mieście.
Kiedy już długi czas nie mieli dziecka, uprosili sobie syna
modlitwą i jałmużnami.
Roch w młodym
wieku stracił rodziców. Wówczas poszedł za radą Ewangelii,
która mówi: "Jeśli chcesz być doskonały, sprzedaj
wszystko co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w
niebie" (Mt 19,21). Potem pieszo, z kijem w podróżnym
ręku, udał się z pielgrzymką do Rzymu. Nie
doszedł jednak do Wiecznego Miasta, gdyż w miasteczku
Acqapendente zastał epidemię dżumy. Zatrzymał
się tam, by zarażonym spieszyć z pomocą, nie
bacząc, że sam naraża się na śmiertelne
niebezpieczeństwo. W nagrodę za to heroiczne
poświęcenie się dla bliźnich, Pan Bóg miał go
obdarzyć łaską uzdrawiania. Zjednało mu to
sławę świętego. Uciekając przed otaczającym
go tłumem wielbicieli, opuścił miasto i udał się
do Rzymu, gdzie spędził około 3 lat, nawiedzając
kościoły, opiekując się chorymi i ubogimi miasta.
Chciał teraz
powrócić do Francji. W drodze zatrzymał się w Loreto. W
Piacenza zastał znowu epidemie dżumy. Usługując
chorym, sam zaraził się. Na szczęście znalazł
się pewien człowiek, który zajął się św.
Rochem. Kiedy Święty wyzdrowiał, udał się dalej
na północ. Gdy jednak znalazł się już nad Lago Maggiore
(Jeziorem Wielkim) w miasteczku Angera, pochwycili go żołnierze
pograniczni i biorąc go za szpiega, uwięzili św. Rocha.
Podczas przesłuchiwania, torturowano go. Wycieńczony,
Święty nie przetrzymał mąk i w zimnym, ciemnym lochu
zakończył życie.
A jednak Pan Bóg o
swoim słudze nie zapomniał. Mieszkańcy miasta ujęli
się za pielgrzymem, którego sława świętości
zdołała już do nich dotrzeć. Zebrali ze sobą
relikwie Świętego i pochowali je w parafialnym kościele.
Potem przeniesiono jego relikwie do Voghera, a wreszcie do Wenecji (w
roku 1485), gdzie do dnia dzisiejszego można je oglądać w
kościele wystawionym ku jego czci.
Kult św. Rocha
rozszedł się szybko po Europie. Częste epidemie, które
dziesiątkowały ludność i wyludniały osady
ludzkie, sprzyjały rozwojowi czci św. Rocha jako patrona od
zarazy. Powstały w wieku XV bractwa św. Rocha: W Wenecji (1477)
w Rzymie (1499) i w wielu innych miejscach. Papież Aleksander VI
(1477) wybudował ku czci św. Rocha w Rzymie kościół,
a papież Pius IV ufundował szpital, który powierzył
Bractwu św. Rocha (1560). Od wieku XV św. Roch należy do
14 Orędowników. Niemało do rozpowszechnienia kultu św.
Rocha przyczynili się franciszkanie, którzy uważają go za
swojego tercjarza. Obecnie Święty ma swoje sanktuaria: w Arles
i w Wenecji, w St. Roch Berg, Huy i w Anversa. W roku 1854 papież
Pius IX ogłosił św. Rocha patronem Montpelellier. Jego
imię nakazał umieścić w Martyrologium Rzymskim
papież Grzegorz XIII (+1585), a potwierdził tę
decyzję surowy papież Urban VIII (+1644). Ku czci św.
Rocha powstała nawet rodzina zakonna (rochici). Ku czci
Świętego wystawiono na świecie około 3 000
kościołów i kaplic. W samych Włoszech można
napotkać aż 64 miejscowości o nazwie S. Rocco - św.
Roch.
Legenda głosi,
że przy śmierci św. Rocha miano znaleźć w
więzieniu kartkę z napisem: "Ci, którzy zostaną
dotknięci zarazą a będą wzywać na pomoc św.
Rocha, jako swojego pośrednika i patrona, będą
uleczeni". Wspominamy o tym, gdyż ikonografia bardzo
często przedstawia Świętego jako żebraka w
łachmanach z laską podróżną w ręku, z psem
liżącym mu rany lub biegnącym obok i kartką z
tymże napisem.
W Polsce imię
św. Rocha jest rzadko spotykane. Cześć jego jednak
była kiedyś powszechna. Modlono się do niego, jako do
patrona, który strzeże ludzi i bydło od zarazy. W Polsce
wystawiono 63 kościoły ku czci św. Rocha, nadto wiele
kaplic, kapliczek i ołtarzy. Obrazów zaś, feretronów,
sztandarów z jego wizerunkiem liczy się wiele setek.
Święty miał w Polsce także sanktuaria. I tak w
Słocinie koło Rzeszowa bardzo była czczona figura św.
Rocha w srebrno-złoconej sukni. Kult św. Rocha jest znany
także w Dobrzeniu Wielkim, Konopnicy, Osieku Pomorskim, Gronowie
Pomorskim, Miłkowicach, Jonkowie, Klewkach i w Białymstoku.
Jeszcze dzisiaj odpusty ku czci św. Rocha są tam bardzo uroczyście
obchodzone. Topografia polska zna 16 miejscowości wywodzących
swoją nazwę od imienia św. Rocha.
Z dniem św.
Rocha są związane przysłowia ludowe: "Na św.
Roch w stodole groch". "Od św. Rocha na polu socho".
Oskar Kolberg przypomina w wielu okolicach za jego czasów panujący
zwyczaj (w. XIX): gromadzono bydło przed kościołem, by je
kapłan pobłogosławił, dla uproszenia sobie za
wstawiennictwem św. Rocha zdrowia dla bydła. Gdzieniegdzie
przepędza się bydło przez ogień, by nie
chorowało. Ogień zapala się pocieraniem drewna o drewno
(Dzieła wszystkie, t. 24, s.187 i t.27, s.138.
W diecezji opolskiej
św. Roch ma 6 swoich kościołów, a są nimi:
Dąbrówka Górna, z 1960 r., Dobrzeń Wielki, z 1657 r. cmentarny,
Głuchołazy, z 1627 r. - cmentarny, Olesno, wotywny z 1710 r.,
Nysa z 1627 r. cmentarny, Stare Budkowice, z 1848 r. parafialny w miejscu
poprzedniego, Tułowice z 1840 r. w miejscu poprzedniego.
Nadto w Dębiu
koło Opola jest kościół parafialny pod wezwaniem
Narodzenia NMP, zaś boczny obraz przedstawia tam św. Rocha i
odpust ku jego czci gromadzi wielkie tłumy, większe
aniżeli ku czci NMP.
(Na podstawie: Ks. Zalewski, Święci
na każdy dzień)
|